niedziela, 10 stycznia 2016

Księga I Rozdział X

Obudziłam chwilę przed trzecią. Dalej miałam wrażenie, że on tu jest. Jestem pewna, że to był Jace. Ale jak on się tu dostał. Przecież Holly mówiła, że jest to niemożliwe. Ten napis : '' ZOBACZYSZ NIE MARTW SIĘ''. Niby jak? Starałam się o tym nie myśleć. Poszłam zrobić śniadanie. Wzięłam kubek z kawą i wyszłam usiąść na ławce przed domem. Gdy tak siedziałam byłam wściekła na siebie, nie mogłam o nim zapomnieć. Jestem ciekawa jak on wygląda. Czy rzeczywiście jest taki przystojny jak mówi Holly. A jeśli o to mu chodzi? Chce żebym o nim myślała. Muszę przestać. Może jednak najpierw wypytam dokładnie Holly. Nie, muszę się ogarnąć. Weszłam do kuchni, a tam zastałam Amandę. Co jest dziwne, bo ona o tej godzinie zazwyczaj nie wstaje. Piła kawę, którą chyba po raz pierwszy zrobiła. Podałam jej kanapki i usiadłam na przeciwko.
- Kto to Jace? - spytała.
Zakrztusiłam się kawą. Skąd ona mogła to wiedzieć. Czyżby podsłuchała moją rozmowę z Holly?
- Nikt, a czemu pytasz?

- Chyba jednak nie jest nikim, bo gadasz o nim przez sen - uśmiechnęła się do mnie - i kiedy o nim wspomniałam to się zarumieniłaś. Kim jest? To jakiś nowy chłopak w szkole, bo nie kojarzę?
- Nikt, taki ktoś nie istnieje!!- niemal to wykrzyknęłam -  Musiało ci się coś przesłyszeć. Idę się ubrać, a potem do parku przekaż to ciotce.
- Nie jestem twoją służącą. 
Wzięłam kartkę i długopis leżące na stole i napisałam informacje dla ciotki.
- Narka - rzuciłam w stronę kuzynki.  
Napisałam do Ew czy możemy spotkać się w parku. Zgodziła się. Gdy szłam po torbę, na kartce obok widniał napis : '' Nie wolno kłamać Klaudia''. Mam tego dość. Zgniotłam ją i wyrzuciłam do kosza. Na czystej napisałam: '' Daj mi spokój''. Wątpię czy to miało sens, ale zawsze warto spróbować. 
*********
Na ławce czekała już na mnie przyjaciółka i DAMIAN!!!. Po co go tu wołała? Akurat ten temat nie dotyczy jego.

- Hej, Damian mam do ciebie prośbę mógłbyś zostawić nas na chwilę same. Fajnie, że jesteś ale wolę to powiedzieć tylko Ewie.
- No dobra, pójdę po jakieś przekąski.
Kiedy odszedł trochę daleko zdałam mojej przyjaciółce relacje z wczorajszych wydarzeń. 
- Czym ty się przejmujesz? Przecież Holly ci powiedziała, że to niemożliwe. Może to Blaise próbuje na ciebie wpłynąć.
- Czy ty mnie słuchasz on był w moim pokoju? Jestem tego pewna, ale raczej tak? A jak on mi coś zrobi?
- Uspokój się to nie możliwe. A zresztą pogadaj o tym z Holly. Ona powie ci co masz zrobić, skończmy ten temat idzie Damian, a chyba nie chcesz żeby się o tym dowiedział. 
Nie poznawałam Ewy. Nie pamiętam by kiedykolwiek tak mówiła. Wstałam i odeszłam od nich. Ewa i Damian zaczęli krzyczeć w moją stronę co się stało i żebym wracała. Przyśpieszyłam kroku, a kiedy usłyszałam, że ktoś biegnie w moją stronę sama zaczęłam biec. Dobiegłam do najbliższego przystanku i odjechałam. Wysiadłam dopiero na trzecim by być jak jak najdalej od nich. Nie wiem dlaczego to zrobiłam. Jakoś czułam, że tak trzeba. Szłam w stronę domu, postanowiłam wejść od ogrodu bo na pewno by na mnie czekali. Nie spieszyłam się. Myślałam nad tym dlaczego akurat mnie to spotkało. Czy nie mogłam mieć normalnego życia. Prędzej czy później będę musiała stawić czoło wujowi. Chyba, że on mnie wcześniej zabije. Mam już tego dość. Usiadłam na murku i zaczęłam po cichu płakać (ostatnio jakaś beksa ze mnie XD). Wtedy poczułam jak ktoś kładzie rękę na moje ramię.
- Wszystko dobrze Rosel Nori?
Ahne to moje drugie imię.
- Tak wszystko dobrze -odpowiedziałam
 Po chwili dotarło do mnie, że coś musi być nie tak. Przecież nikt nie wie jak mam na drugie imię. Wstałam i zobaczyłam przed sobą starszą kobietę.
- Nie bój się mnie ja tylko...
Nie uwierzyłam jej i zaczęłam uciekać. To kolejny dziwne zdarzenie. Weszłam do domu i od razu poszłam do siebie. Wskoczyłam na materac i zamknęłam oczy, próbowałam się odprężyć. Leżałam tak chwilę. Usłyszałam ruch kartek. Podniosłam się i podeszłam do biurka. Na kartce obok mojej wiadomości było napisane : '' Nie poddawaj się to dopiero początek. Ja staram się ci pomóc.''.
'' Denerwując mnie?'' - odpisałam
Za chwilę pojawiła się odpowiedź
'' Nie, pobudzając w tobie ciekawość ''
Teraz na pewno nie zwariowałam.
****************
Jest rozdział jakby były jakieś błędy to mnie poprawcie. Dobranoc i pozdrawiam :*
PS. W komentarzach piszcie mi linki do waszych blogów bo trochę się pogubiłam :)

8 komentarzy:

  1. O jeju! Zaciekawił mnie ten Jace! <3
    Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością! :* Nie, Klaudia nie zwariowałaś. ^^
    Weny!
    P.S. Www.kolorowydym.blogspot.com
    Www.keepcalmandlovejelsa.blogspot.com
    Www.blogopasjidwochserc.blogspot.com
    I Anielski Lód

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za linki, w ferie przeczytam bo teraz czasu nie mam za bardzo, bo projekty mamy w szkole

      Usuń
  2. Jace <3
    Podejrzewam, że z Ewą coś jest nie tak. A Damian to już przeżytek!
    Czekam na next i weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak masz dalna
    Pozdrawiam
    #teammikiewicz

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawia mnie czy ten chłopak, który ciągle ją ostrzega to nie Jace..., ale na pewno mi się wydaję xD. No cóż ciekawie się zapowiada.
    Pozdrawiam i weny ;)

    OdpowiedzUsuń